poniedziałek, 15 maja 2017

Misie,kotki i inne przytulaski...

Kiedy już się za nie zabiorę,to szyję hurtowo,później na jakiś czas mam spokój z wszędzie walającym się wypełnieniem.Moje miśki,kotki i inne przytulanki..












Zapraszam do sklepu

http://lenzbawelna.pl/
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka

niedziela, 30 kwietnia 2017

Co nowego? PODUSZKI.....;))

Nie ma wątpliwości,że poduszki są w moim dorobku towarem nr 1. Nie ma innej rzeczy,której wykonałabym takie ilości jak poszewki właśnie.
Inna rzecz,że bardzo je lubię szyć i po prostu mieć:))





 Zapraszam do sklepu:

http://lenzbawelna.pl/

Pozdrawiam,
Agnieszka

niedziela, 23 kwietnia 2017

Kuchnia,dużo zdjęć;)

Jak już się dorwałam do mojej kuchni,to popstrykałam trochę,Moje pastelki już mi sie trochę opatrzyły,więc teraz bardziej neutralnie u mnie :)
















Pozdrawiam Was,
Agnieszka.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Wiosenne nowości

Cały czas szyję nowe rzeczy,ciągle coś przybywa,brakuje tylko czasu,żeby to wszystko pokazać:))









Kwadratowe poszewki są w dobrej cenie,więc zapraszam Was TUTAJ

http://lenzbawelna.pl/

Agnieszka.

czwartek, 23 marca 2017

Kolejne święta przed nami.....


Aż się wierzyć nie chce,że nadchodzą kolejne święta,miejmy nadzieję,że nadejdą z nimi w końcu ciepłe dni,zrobi się słonecznie i przyjemnie,bo przynajmniej u nas,pogoda nie rozpieszcza....

A oto co uszyłam na wspomnianą okoliczność :

 






Zapraszam do

http://lenzbawelna.pl/

Pozdrawiam,
Agnieszka

niedziela, 12 marca 2017

Kilka zmian w dziennym

Zawsze na wiosnę chce mi się coś pozmieniać w swoim otoczeniu,coś poprzestawiać,namieszać....
Jako,że ze względu na wszechobecną ciasnotę nie mam zbyt dużego pola manewru,to staram sie choć drobiazgami nadrobić.












Na sam koniec stolik ,który podobał mi się juz od dawna,ale jakoś zawsze były inne wydatki,aż wpadłam na pomysł przerobienia rozlatującego się gruchota na coś takiego.Kojarzycie zapewne krzesełka dziecięce do karmienia,takie zwykłe drewniane,z tyłu miały blacik,który dla starszego dziecka po zdjęciu krzesełka pełnił funkcję stolika.
No więc byłam w posiadaniu takiego stoliczkaz blatem z laminatu,no i wpadłam na pomysł,żeby trochę przy nim pogmerać....przemalowałam ramę na czarno,mąż przeniósł w inne miejsce dwa elementy "konstrukcji" a na wierzch blatu nałożyliśmy zabejcowane deski.Wszystkie materiały  pochodzą z piwnicy,więc koszt żaden,a stolik cieszy bardzo:))

Mam też mnóstwo pomysłów na mniejsze i większe przeróbki,ale muszą one zaczekać na urlop,pan mąż już się doczekać nie może.....:)))

Pozdrawiam Was serdecznie,
Agnieszka.